09.12.2019 Wersja do druku

Dlaczego dzisiaj boimy się Witkacego

W poniedziałkowym Teatrze TV premiera "W małym dworku". To jeden z najczęściej wystawianych utworów Witkacego - pisze Małgorzata Piwowar w Rzeczpospolitej.

Jest tak zapewne dlatego, że pisząc go Witkacy zrezygnował z filozoficzno-historiozoficznych monologów i dialogów, koncentrując się na opowiedzeniu historii rodzinnej - z pozoru niezbyt skomplikowanej. Miała być reakcją na popularny w latach 20. ubiegłego wieku realistyczny dramat mieszczański Tadeusza Rittnera "W małym domku". Pisząc swoją sztukę Witkacy korzystał także z literackich doświadczeń z widmami Augusta Strindberga. Ukończony w 1921 roku przez Stanisława Ignacego Witkiewicza utwór, miał premierę na deskach teatralnych dwa lata później, w Teatrze Miejskim w Toruniu - 8 lipca 1923 roku. Reżyserował Wacław Malinowski. Z ciekawszych późniejszych potyczek reżyserów z tym tekstem wymienić można wystawienie w 1959 roku w warszawskim Teatrze Dramatycznym zrealizowane przez Wandę Laskowską ze scenografią Józefa Szajny. W 1961 roku "Wmałym dworku" zrealizował Tadeusz Kantor w Cricot 2 w Krakowie. W 1970 roku w Teatrze TV "W małym dworku"

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dlaczego dzisiaj boimy się Witkacego

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita online

Autor:

Małgorzata Piwowar

Data:

09.12.2019

Realizacje repertuarowe