02.07.2005 Wersja do druku

Dla widzów są takie jak ich bohaterki

Nikt nie lubi dziewczyn, które odbijają chłopaków, porywają dzieci lub burzą przykładne małżeństwa. Jak uciążliwe może być granie takich bohaterek - przekonały się aktorki popularnych seriali.

Małgorzata Kożuchowska [na zdjęciu z Kacprem Kuszewskim w serialu "M jak miłość"] (34 l.), Hanka w "M jak miłość" - Na początku Hanka była postacią jednoznacznie negatywną. Zgodziłam się ją zagrać, bo zaintrygował mnie jej czarny charakter - mówiła Małgorzata Kożuchowska. Po roku aktorka zorientowała się, że ludzie na ulicy posyłają jej złowrogie spojrzenia, a kiedy wchodzi do sklepu, czuje niechęć sprzedawców i klientów. - Na początku było to nawet zabawne, ale później zrobiło się przykre - przyznaje. Poprosiła więc scenarzystkę Ilonę Łepkowską o "polepszenie" Hanki. I Hanka stała się wzorową matką i żoną. Olga Bończyk, Edyta w "Na dobre i na złe" Olga Bończyk jako dr Edyta wkroczyła do rodziny Burskich nagle. - Nieźle namieszałam w ich poukładanym życiu - śmieje się aktorka. Kiedy pojawiła się w serialu, telewidzowie byli oburzeni. Upust swoim emocjom dawali w Internecie. - Widzowie nie życzyli sobie, żebym przes

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zmieniły się na dobre

Źródło:

Materiał nadesłany

Super Express on-line

Autor:

Anna Woźniak, GraK

Data:

02.07.2005

Tematy w toku