10.03.2004 Wersja do druku

Dla dzieci pojawił się w Grotesce

Po premierze Paluszka w reż. Czesława Sieńko w Teatrze Groteska w Krakowie pisze Magda Huzarska.

Paluszek jest malutki, tak malutki, że starsze panie patrzące spod grubych szkieł okularów, mogą go nie dojrzeć. Rączka taka jakaś malutka, a tyle nią robi. A to stuknie się w czoło, a to przytrzyma krawędzi stołu, by zbyt gwałtownie nie upaść. Starsze panie wychylają głowy, żeby dostrzec jak dobry Anioł wysłuchał próśb biednych rodziców i przyniósł im dziecko. Tak po prostu ułożył je na piecu, żeby sobie znaleźli. Starsze panie nie mogą się nadziwić, że tak po prostu. Przyznam się, że pierwszą część "Paluszka", wyreżyserowanego w Teatrze Groteska przez Czesława Sieńko, zajęło mi poprawianie okularów. Coś ten Paluszek wydał mi się za mały, poszczególne sceny za długie, a akcja dość wątła. A na dodatek te antyfeministyczne wstawki, że to niby kobieta powinna zajmować się dzieckiem, w dobie partnerstwa i politycznej poprawności o mały włos mnie nie rozsierdziły, szczególnie kiedy na scenie pojawiła się baba ciągnąca

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Okulary na nosie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Krakowska Nr 59

Autor:

Magda Huzarska

Data:

10.03.2004

Realizacje repertuarowe