01.05.2001 Wersja do druku

Dionizos nadchodzi

Cztery lata temu Krzysztof {#os#8022}Warlikowski{/#} w Teatrze Dramatycznym w Warszawie wystawił {#re#6682} "Elektrę" {/#} Sofoklesa, poprzedzoną prologiem z "Orestei" Ajschylosa, lecz nawiązującą do ówczesnych wojen na Bałkanach. Po stworzeniu szeregu inscenizacji dramatów Shakespeare'a w teatrach niemieckich i polskich Warlikowski ponownie sięgnął po grecką tragedię, reżyserując w warszawskich Rozmaitościach "Bachantki" {#au#203}Eurypidesa{/#}. Spektakl rozgrywa się we współczesnej, postindustrialnej scenerii. Podłoga i boczne ściany obite są blachą. Nad sceną wznosi się metalowy pomost, do którego prowadzą schody. W głębi widać szarą ścianę z żeliwnym zlewem. Z lewej strony znajduje się klatka schodowa zalana wodą, a pośrodku zagłębienie wypełnione piaskiem. Po bokach sceny na krzesłach siedzą widzowie. Teby z tragedii Eurypidesa przypominają więc dzisiejszą cywilizację, opartą na racjonalizmie, ale zafascynowaną pogańskimi kultami

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Odra nr 5

Autor:

Rafał Węgrzyniak

Data:

01.05.2001

Realizacje repertuarowe