EN
02.06.2010 Wersja do druku

Dionizje'2010

XVIII Międzynarodowy Festiwal Teatralny Dionizje w Ciechanowie. Pisze Marek Żbikowski w Tygodniku Ciechanowskim.

Kolejne Dionizje przeszły do historii. I to z błogosławieństwem władz miasta. Bo jak powiedziała podczas zakończenia imprezy wiceprezydent Ewa Gładysz, mimo że teatr jest sztuką elitarną, niemającą szans konfrontacji z masową widownią, to przez 18 lat festiwal wypracował sobie stałą grupę odbiorców, która boleśnie odczułaby jego brak. Będzie więc kontynuowany. - Są to piękne widowiska i niech żałują ci, którzy ich nie oglądają - powiedziała wiceprezydent, co spotkało się z aplauzem widowni. Rzeczywiście na spektakle festiwalowe nigdy nie przychodziły tłumy. Nawet na te unikalne, jak doskonały balet chiński w wykonaniu wysoko cenionego na świecie zespołu Guangdong Modern Dance Company goszczącego na Dionizjach przed czterema laty. Ale Dionizje mogą liczyć na stałą i wierną publiczność. Oczywiście na większą widownię mogą liczyć zespoły miejscowe, których z roku na rok jest coraz więcej. Pamiętam, że przez całe lata w festiw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dionizje'2010

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Ciechanowski nr 22/01.06

Autor:

Marek Żbikowski

Data:

02.06.2010

Festiwale