23.05.2006 Wersja do druku

Diagnozy współczesności

- Wydaje mi się, że współczesny dramat jest dość blisko rzeczywistości. Pojawiają się bardzo interesujące teksty, próby diagnozy zjawisk szerszych, na przykład polityki, jak i próby diagnozy sytuacji jednostki - mówi Ingmar Villqist, dramaturg, jeden z jurorów I Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port w Gdyni.

Rozmowa z Ingmarem Villqistem [na zdjęciu], jednym z jurorów I Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port w Gdyni: Mirosław Baran: Na ile trafnie, Pana zdaniem, współczesna polska dramaturgia opisuje naszą rzeczywistość? Ingmar Villqist: Generalnie wydaje mi się, że współczesny dramat jest dość blisko rzeczywistości. Pojawiają się bardzo interesujące teksty, próby diagnozy zjawisk szerszych, na przykład polityki, jak i próby diagnozy sytuacji jednostki. A co Pan sądzi o nurcie dokumentalnym we współczesnym dramacie, tekstach inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami? - Moim zdaniem taki nurt jest bardzo potrzebny. Co dzień dowiadujemy się o różnego rodzaju zjawiskach z gazet. I następnego dnia już o nich zapominamy. Niezależnie od tego, czy w prasie jest to pierwsza strona, czy mała notatka w środku, to za tymi wydarzeniami kryją się realne ludzkie tragedie. To dobrze, że teatr bierze stronę tych ludzi, opowiada o ich losie. Z tego, co

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Diagnozy współczesności

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Trójmiasto nr 117/20-21.05.

Autor:

Mirosław Baran

Data:

23.05.2006