Trzy duże nazwiska w jednej, zaskakującej konfiguracji, która najpierw zaintrygowała nas na płycie, a następnie - ze zdwojoną siłą - zaatakowała na scenie. Pisze Marcin Żyski na stronie Radia Poznań.
Trzy duże nazwiska w jednej, zaskakującej konfiguracji, która najpierw zaintrygowała nas na płycie, a następnie - ze zdwojoną siłą - zaatakowała na scenie. Pisze Marcin Żyski na stronie Radia Poznań.