"Być jak Kazimierz Deyna" w reż. Piotra Jędrzejasa w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Pisze Łukasz Rudziński na portalu Trójmiasto.pl.
"Być jak Kazimierz Deyna" Teatru Wybrzeże pozwala cofnąć się w czasie i z perspektywy dzisiejszego trzydziestolatka, i przez pryzmat polskiej piłki przyjrzeć się ostatnim trzem dekadom naszej historii. Jest lekko, łatwo i (za)przyjemnie. Reżyser gdańskiego spektaklu, Piotr Jędrzejas, wiernie podąża tropem autora sztuki, Radosława Paczochy. Kolejne sceny dramatu stanowią dokładną ilustrację tekstu. Emblematy, związane z piłką nożną, wokół której Paczocha buduje swój dramat, odnajdziemy bez trudu w scenografii Marcina Chlandy - widoczna przez cały czas przedstawienia piłka, na scenie zielona wykładzina, imitująca murawę boiska, a z tyłu, naprzeciw widowni, trybuny. Prawdziwej konfrontacji, zgodnej przecież z duchem sportu, się tutaj nie doczekamy, ani w podejściu do wizerunku Polski i Polaków przed i po obaleniu komunizmu, ani w stosunku do materii tekstu. "Być jak Kazimierz Deyna" ma charakter biograficzny, główny bohater nazwany jest JA