Zeszłoroczne derby teatralne - mam na myśli Warszawskie Spotkania Teatralne, które charakterem coraz bardzie] zbliżają się do eliminacji wyselekcjonowanych przedstawień (stąd derby), tyle że bez nagród 1 oficjalnego jury - potwierdziły pewne spostrzeżenie dotąd raczej podważane. Chodzi mianowicie o to, że ambicji artystycznych szukać dziś należy poza scenami stołecznymi. Nie chcę dochodzić tego stanu rzeczy, ale wydaje się on już dziś bezsporny; nie budzi sprzeciwów. Wiadomo na przykład, że po odcedzeniu niewiele pozostało nowości z ubiegłego sezonu teatralnego. Wypada zanotować dwa interesujące zjawiska dramaturgiczne: "Rzecz listopadową" Brylla i sztukę Różewicza "Stara kobieta wysiaduje". Prawykonanie utworu Różewicza odbyło się we wrocławskim Teatrze im. Wiercińskiego. Nie wiem, czy wiele innych scen podejmie ryzyko powtórzenia tej sztuki po Jarockim. Słyszałem, że ma Ją zamiar realizować Lubuski Teatr im. Kruczkowskiego w Zielonej G
Źródło:
Materiał nadesłany
Panorama Północy, nr 10