Logo
10.11.2003 Wersja do druku

Depresja razy cztery

I tytuł, i intryga "Czwartej siostry" Janusza Głowackiego nawiązują w oczywisty sposób do znanego dramatu Antoniego Czechowa. Głowackiemu idzie jednak o coś więcej niż o zgrabną paralelę literacką. Nie przenosi on mechanicznie "Trzech sióstr" w czasy Rosji postkomunistycznej, lecz kusi się o analizę zjawiska głębszego - zachowania człowieka z gruntu dobrego i ufnego w starciu z drapieżną codziennością dzisiejszych czasów. "Czwarta siostra" to sztuka trudna w realizacji, kapryśnie skonstruowana, mieszająca gadżety popkultury z klasyką, zakończona dziwnym, jakby przyszywanym finałem. Ale sztuka ważna, bo Głowacki, jako jeden z nielicznych współczesnych polskich dramaturgów, nie poprzestaje na rejestracji obrazu zza okna, lecz penetruje ten obraz w bardziej uniwersalnym wymiarze. W Teatrze Zagłębia w Sosnowcu "Czwartą siostrę" zrealizował Jerzy Schejbal możliwie wiernie podążając za nastrojem i poetyką tekstu. Spektakl zaczyna się więc typow

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Depresja razy cztery

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Zachodni nr 262

Autor:

Henryka Wach-Malicka

Data:

10.11.2003

Realizacje repertuarowe