15.02.2020 Wersja do druku

Delectatio morosa

"Matka Joanna od Aniołów" wg Jarosława Iwaszkiewicza w reż. Jana Klaty w Nowym Teatrze w Warszawie. Pisze Maciej Stroiński.

Już dwa razy pisałem o "Matce Joannie" Klaty, a wygląda na to, że wątek się nie wyczerpał, mam jeszcze coś do dodania po kolejnym obejrzeniu. Może recenzje z tego przedstawienia zacznę numerować jak Wajda swoje "Hamlety"? Po pierwsze, BYŁA TEMIDA, a proszę pamiętać, że spektakl jest grany w Nowym Teatrze w Warszawie. Widać z niej zdjęto słynny zakaz stadionowy, nie ma bana na Temidę, posadzoną przy mnie, na miejscach pour invitées. No to teraz się dowiemy, czy przedstawienie jest raczej bluźniercze, czy raczej polakożercze, bo w "Naszym Dzienniku" są tylko dwie opcje, czyli i tak więcej niż w pewnej szkole myślenia, która ma na Klatę i na wszystko inne jedną jedyną rozkminę, mianowicie "przemocowość". Po drugie - było spokojniej, bez tych premierowych śmieszków, bez warszawkowego rżyska. Branża już była, zaznaczyła, że już była, co czyni tym głupim rżeniem; spektakle niepremierowe są mniej lansogenne i można nareszcie obejrzeć w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Maciej Stroiński

Data:

15.02.2020

Realizacje repertuarowe