16.10.2012 Wersja do druku

Deklamatorska delirka

"Moskwa Pietuszki" w reż. Ewy Ignaczak w Teatrze Stajnia Pegaza w Sopocie. Pisze Jarosław Zalesiński w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

"Moskwa Pietuszki" Wieniedikta Jerofiejewa to arcydzieło literatury pijackiej, książka, którą każdy, kto kiedykolwiek nadużywał płynnych używek, powinien uznać za lekturę obowiązkową. Napisana z dogłębną znajomością rzeczy (świadectwem są choćby wyszukane przepisy na mieszanki, które mogą zastąpić niedostępne z powodów finansowych produkty przemysłu gorzelnianego), jest przy tym głęboką przypowieścią o ludzkim życiu i niespełnialnym w nim pragnieniu szczęścia. A przy tym humor, z jakim mówi o tragizmie ludzkiego życia, jest niezrównany. Jednym słowem - arcydzieło. Sopocka Scena Off de Bicz chętnie porywa się na przekładanie na scenę literackich arcydzieł, ale efekt tego porywania się jest na ogół umiarkowany. To samo trzeba powiedzieć o kolejnej tego rodzaju premierze - przygotowanym przez Teatr Stajnia Pegaza monodramie "Moskwa Pietuszki". Wyreżyserowała go Ewa Ignaczak, także autorka scenografii, a w rolę Wieniczki, który w pi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Deklamatorska delirka

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Bałtycki nr 242

Autor:

Jarosław Zalesiński

Data:

16.10.2012

Realizacje repertuarowe