17.01.2008 Wersja do druku

Darek Bujnowski bez tańca nie mógłby żyć

W setnym spektaklu "Akademia Pana Kleksa" były losowane nagrody dla widzów, nie obyło się bez podziękowań dla wszystkich artystów, którzy czuwali nad "Akademią". Na sam koniec z góry posypały się barwne balony - pisze Dorota Klusek w Echu Dnia.

Ma 14 lat. Urodził się w Kielcach. Uczył się w Szkole Podstawowej numer 2 w Kielcach. Obecnie jest uczniem pierwszej klasy Gimnazjum numer 95 imienia Ignacego Jana Paderewskiego w Warszawie. Od szóstego roku życia tańczył w Świętokrzyskim Klubie Tańca Jump. W 2005 roku został mistrzem świata w tańcu disco dance w kategorii do lat 11. - Cieszę się, że ja też znalazłem się w tym gronie - przyznaje Darek Bujnowski, który w sobotę wystąpił w wyjątkowym, setnym przedstawieniu "Akademii Pana Kleksa", granym w Teatrze Roma w Warszawie. Już rok minął, odkąd widownia warszawskiego Teatru Muzycznego Roma po raz pierwszy zobaczyła Pana Kleksa, jego małych, sympatycznych wychowanków i niebezpiecznych wrogów. Wśród uczniów Ambrożego Kleksa znalazł się Apolinary, postać, w którą się wcielił młody kielczanin Darek Bujnowski. NIE ZMIENIŁ SIĘ Aby móc ją zagrać Darek musiał umieć tańczyć, śpiewać, a przy tym wykazać się ogromną siłą charak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Darek Bujnowski bez tańca nie mógłby żyć

Źródło:

Materiał nadesłany

Echo Dnia nr 9/11.01

Autor:

Dorota Klusek

Data:

17.01.2008

Realizacje repertuarowe