EN
23.10.1993 Wersja do druku

Damy i huzary

Są spektakle, które z biegiem dni, z biegiem lat umierają. To zjawisko całkiem naturalne. Ale są przedstawie­nia, w których istotą jest aktor, jego gra, jego twórcza osobowość. Te żyją długo i ciekawie. Zatem? Damy są ciągle śmieszne, aż do bólu kobiece, "kokiete­ryjne". Huzarzy wciąż po męsku nie­okrzesani, czasem sentymentalni, za­wadiaccy. Wszyscy razem intrygują na potęgę. Nastrój spotkania bohaterów Fredry buduje prosta i funkcjonalna sce­nografia Aleksandry Semenowicz. Słowem: wszystko tu żyje, gra, ba­wi. Czego dowodem są salwy śmiechu wybuchające co chwila na widowni i zamykające uroczo kompozycję tego wyjątkowego spektaklu.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Damy i huzary

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wielkopolska nr 249

Autor:

?

Data:

23.10.1993

Realizacje repertuarowe