11.10.1977 Wersja do druku

Damy i Huzary

Właściwie recenzja ta nie jest przeznaczoną dla tych którzy oglądali tą komedię w Toronto czy gdziekol­wiek, lecz dla tych którzy z różnych powodów nie mo­gli ją zobaczyć. Było to je­dno z serii wspaniałych widowisk, którymi uraczył nas znany nam impresario pan Jan Wojewódka. Nie jest sztuką założyć impresariat, ale sztuką jest go prowadzić, wytrwać, przetrzymać z godnością różne koleje swej działalności, tak zasłużonej dla naszej Polonii. Jest to przecież żywe podtrzymywanie naszego ducha, języka, kultury, w czym nasz udział wyraża się tylko w tym, aby kupić bilet i pójść na przedstawienie. Ile poza tym kryje się wysiłku or­ganizacyjnego, tego z pew­nością nikt nawet się nie domyśla. Lecz wróćmy do Fredry i jego jednej z wspaniałych acz najkrótszych komedii "Damy i Huzary". Był to pokaz idealnego zharmo­nizowania reżyserii, scenografii i gry aktorskiej, w której prym wodził tryumwirat Dziewoński, Kobuszewski i Stępowsk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Damy i Huzary

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Polsko-Kanadyjski nr 37

Autor:

K.K.

Data:

11.10.1977

Realizacje repertuarowe