04.01.1987 Wersja do druku

Damski don Juan

W Sali Wystawowej Teatru Drama­tycznego w Warszawie, w ka­meralnym otoczeniu stylizowa­nego salonu zasiadamy w fotelach bądź na kanapie aby kolejny raz prze­śledzić losy uwodziciela kobiet - Don Juana. Oglądamy Don Juana uwspółcześnio­nego, ponadczasowego, którego współ­czesność często wręcz razi i niepokoi. W przekładzie reżysera zatracił on piękno słowa, swoisty smak i czar epoki. Wyznaje się, że Jan Kulczyński prezentuje typ reżysera, który lepiej wie, co chciał powiedzieć i przekazać autor. Chcąc stworzyć oryginalny spe­ktakl, zaniechać "napuszonych" in­scenizacji, w których przebrani, wy­malowani, "śmieszni" aktorzy wycho­dząc na scenę i recytując morały, re­żyser spróbował odciąć 6ię od tradycji komedii francuskiej. Sądzę, że nie zna­lazł jednak klucza do odczytania Mo­liera. Być może koncepcja ta jest przeznaczona nie dla przeciętnego wi­dza, który łączy z autorem sztuki te­atr prawdziwy, dający ucztę duchow

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczywistość nr 1

Autor:

Katarzyna Rosicka

Data:

04.01.1987

Realizacje repertuarowe