EN
10.04.2008 Wersja do druku

Da się zrobić dobry teatr

Zakończone właśnie 28. Warszawskie Spotkania Teatralne to modelowy przykład nowoczesnego festiwalu, który jest i miarodajnym przeglądem, i lekcją kulturalnej promocji - pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej.

Niestety, wśród setek organizowanych imprez tego typu jest wyjątkiem. Pomysł na warszawski festiwal wydaje się banalny. Bo cóż bardziej oczywistego niż sprowadzenie na festiwal najciekawszych - a czasem po prostu najgłośniejszych czy najbardziej reprezentatywnych - polskich spektakli? Cóż mniej kontrowersyjnego niż zorganizowanie miniprzeglądu Michałowi Zadarze, reżyserowi, który po Janie Klacie, Mai Kleczewskiej, Przemysławie Wojcieszku zdominował dyskusję o nowym teatrze, stał się wrogiem nr 1 konserwatystów? Na festiwalu zaprezentowali się artyści z dorobkiem: Anna Augustynowicz ("Wesele"), Marek Fiedor ("Baal"), Teatr Wierszalin ("Reportaż o końcu świata"), pokolenie "nowych niezadowolonych": Paweł Demirski i Monika Strzępka ("Był sobie Polak, Polak, Polak i Diabeł" [na zdjęciu scena ze spektaklu z Teatru im. Szaniawskiego w Wałbrzychu]), Jan Klata ("Oresteja", "Transfer!"), Wiktor Rubin ("Przebudzenie wiosny"), Przemysław Wojcieszek ("Zaśnij ter

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Da się zrobić dobry teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 87/12-13.04

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

10.04.2008