Artykuł pod powyższym tytułem ukazał się w dwutygodniku "Teatr" nr 10 z maja br. Drukujemy go z małymi skrótami w niniejszym biuletynie w związku z wystawieniem w naszym teatrze "Nieboskiej komedii" w adaptacji, inscenizacji i reżyserii Bohdana Korzeniewskiego. Czy znacie "sprawę Zygmunta Krasińskiego"? Chodzi właściwie nie tyle o sprawę, co o rozprawę, jaką na łamach kilku popularnych czasopism wytoczono autorowi "Nieboskiej". Akt oskarżenia zarzuca poecie, że nie jest wcale poetą i bezpodstawnie został zamianowany wieszczem. Pod znakiem zapytania postawiono kwestię, czy cośkolwiek z dorobku autora "Nieboskiej" zachowało dla nas jakąkolwiek wartość. Ci, którzy zadali to pytanie, odpowiedzieli, że tylko listy. Pierwszy postawił tę diagnozę St. W. Balicki, który zamierzał wystawić "Nieboską", ale wystawiwszy "Złotą wieżę" doszedł do wniosku, że zarówno "Irydion" jak "Nieboską" nadają się szewcom warszawskim na buty. Jaszcz dodał do teg
Tytuł oryginalny
Czy warto adoptować Krasińskiego?
Źródło:
Materiał nadesłany
Biuletyn p.t.n. nr 11 (46)