24.11.1977 Wersja do druku

Czy w tej tonacji?

Od dawna się zastanawiam nad przedziwną komedią Fredry "Damy i huzary". Te­atry nasze skłonne są traktować ją jak pretensjonalną far­sę. To prawda, że dowcipu i hu­moru nie brak w utworze, pisa­nym w 1825 roku przez trzy­dziestoletniego poetę, kompen­sującego pisarską wesołością - przeciwieństwa swego losu. Ale przypomnijmy genezę "Dam". Pierwsza wersja była pisana wierszem. Dopiero potem prze­robił go Fredro na prozę. Jeśli taką formę ostatecznie wybrał, uczynił to z ważnych powodów. Proza jest tu nie mniej cel­na, giętka i piękna jak np. wiersz "Męża i żony". Wystar­czy uważnie przeczytać kilka scen, by wyczuć ile dowcipu i bogatych znaczeń mieści się w niemal każdym zdaniu. Oto punkt wyjścia, ekspozy­cja. Kilku huzarów - przyja­ciół przyjechało na wypoczynek do dworu najstarszego rangą, Majora. Decydujące znaczenie ma dla nich (z wyjątkiem Po­rucznika), pragnienie spokoju i wygody. Spokój to także wolność od konwenans

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy w tej tonacji?

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 277

Autor:

Wojciech Natanson

Data:

24.11.1977

Realizacje repertuarowe