18.06.2018 Wersja do druku

Czy taniec może nie być dialogiem?

Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Tańca KRoki był przede wszystkim przeglądem polskich choreografii, zagraniczni twórcy pojawiali się rzadziej niż w poprzednich edycjach (zaledwie cztery projekty z jedenastu). Hasło towarzyszące programowi miało chyba zbyt szeroki zakres, bo brzmiało "Dialogujący" - pisze Michał Korda z Nowej Siły Krytycznej.

Dialog w tańcu oznaczać może próbę otwarcia się na energię innych. Dialogowanie między widzami a odbiorcami możliwe jest dzięki chwilowym, lecz intensywnie cielesnym i emocjonalnym współuczestnictwie w wydarzeniu odbywającym się w jednej przestrzeni. Istnieje również dialog międzykulturowy, najbardziej widoczny w ramach pracy międzynarodowych kolektywów twórczych, takich jak otwierający festiwal spektakl Compagnie Linga "Tabula". Takie właśnie ogólnikowe definicje można było przeczytać w katalogu "Dialogujących". Trzeba sporej dozy dosłowności, aby w abstrakcyjnym tańcu współczesnym zwrócić uwagę publiczności na konkretny temat. Mam wrażenie, że skojarzenia widza za nic sobie mają tego rodzaju sugestie. Można byłoby się doszukiwać w propozycjach szóstej edycji festiwalu tropów związanych z dialogowaniem, zapewne znalazłoby się ich wiele, jednak nie wiadomo jakiemu celowi pytanie o tak szeroko pojęty temat miałoby służyć. Brakuje mu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy taniec może nie być dialogiem?

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Michał Korda

Data:

18.06.2018

Tematy w toku

Festiwale