02.02.2010 Wersja do druku

Czy Plus Camerimage zmieni Gdynię w polskie Cannes?

Ustawiona na gdyńskim Skwerze Kościuszki makieta studia, w którym James Cameron zrealizował film "Avatar"? Łowcy autografów, polujący pod hotelem Gdynia na Davida Lyncha czy Billa Murraya? Nie jest to takie nieprawdopodobne. Łódzki festiwal Plus Camerimage, na którym takie atrakcje są codziennością, szuka dla siebie nowego miejsca. Czy mogłaby się nim stać Gdynia? - zastanawia się Jarosław Zalesiński w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

Festiwal Plus Camerimage organizowany jest w Łodzi od 2000 roku. Został tam przeniesiony przez jego pomysłodawcę i organizatora, Marka Żydowicza, z Torunia, który po siedmiu latach okazał się za ciasny dla błyskawicznie rozwijającej się imprezy. Pomysł Żydowicza zorganizowania festiwalu, na którym nagradzani byliby operatorzy, okazał się strzałem w dziesiątkę. Dziś, w dobie filmu "Avatar", widać jeszcze wyraźniej, że nowe technologie, związane ze zdjęciami i obrazem, nadają światowemu kinu ogromnego przyspieszenia. Przyspieszenia nabierała też sama impreza. Aby pomieścić projekcje, spotkania i warsztaty w jednym miejscu, Marek Żydowicz zaproponował miastu wybudowanie nowoczesnego Camerimage Łódź Center dla 3 tys. widzów. Kosztowny projekt, stworzony przez słynnego architekta Franka Gehry'ego, jednak najpewniej nie zostanie zrealizowany, a Żydowicz, skonfliktowany z łódzką Radą Miasta, szuka dla swojej imprezy nowego miejsca. - Mój zesp

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy Plus Camerimage zmieni Gdynię w polskie Cannes?

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Bałtycki online

Autor:

Jarosław Zalesiński

Data:

02.02.2010

Wątki tematyczne