"Niebieski piesek" w reż. Stanisława Ochmańskiego w Teatrze Arlekin w Łodzi. Pisze Monika Wasilewska w Gazecie Wyborczej - Łódź.
Na świecie nie może się zdarzyć niebieski pies. Takie psy się po prostu nie zdarzają. Ale gdyby się taki zdarzył, to będzie miał z tego powodu same kłopoty. Jakie? Opowie Teatr Lalek "Arlekin". "Niebieski piesek" wg bajki węgierskiego autora Gyuli Urbana to pierwsza w tym sezonie premiera Arlekina. Powstała z myślą o najmłodszych widzach. Jako gatunek "przyjaźnie edukujący" niespecjalnie porywa pod względem techniki lalkarskiej czy rozwiązań plastycznych, ale w zrozumiały i barwny sposób uświadamia małym widzom znaczenie tolerancji. Sympatyczny bohater szuka przyjaciela. Nie chcą się z nim bawić inne psy, gospodarz wyrzuca go z podwórka. Piesek wędruje przed siebie i na każdym kroku odkrywa, jak trudno jest być innym. Szczególnie dokucza mu pewien złośliwy kocur. Na szczęście jednak są i tacy, którym inność nie przeszkadza. I może jednak niebieskie psy zdarzają się na świecie? Reżyser Stanisław Ochmański zaproponował form