07.11.2011 Wersja do druku

Czy demoludy stać na autoironię?

V Międzynarodowy Festiwal Teatralny DEMOLUDY w Olsztynie. Pisze Tomasz Miłkowski na stronie aict.art.pl.

Panel pod hasłem "Demoludy śmieją się z demoludów" towarzyszył 5. edycji festiwalu DEMOLUDY w Olsztynie. Pretekstem do rozmowy były spektakle (i dramaty) autorów węgierskich i rumuńskich. Rozmówcy, Krzysztof Varga i Kazimierz Jurczak, przyznali, że Węgrzy i Rumuni śmiać się z siebie potrafią, ale gorzej znoszą, kiedy śmieją się z nich inni. Zdaje się - jak wszędzie, jak wszyscy, chociaż w skłonności do pokpiwania z siebie przodują bodaj Czesi. Niezależnie jak jest, a zdiagnozować sytuację niełatwo, ta edycja festiwalu, nakierowana w dużej mierze na repertuar "lżejszy", a w każdym razie akcentujący warstwę humorystyczną, autoironiczną czy zabawną opowieści o sprawach skądinąd nieśmiesznych, potwierdziła, że śmiech pozostaje dobrym narzędziem przywracania psychicznej równowagi i pewności siebie. Dowiodły tego z całą pewnością dwa spektakle węgierskie. Jeden z nich, bez słów, "Egg(s)hell" [na zdjęciu] trupy Maladype S

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy demoludy stać na autoironię?

Źródło:

Materiał nadesłany

www.aict.art.pl/06.11

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

07.11.2011

Festiwale