13.06.2020 Wersja do druku

Czuję się, jakbym stał między ostrzami szermierzy

- Jak grać przedstawienie w dystansie? Jak grać z maseczką, skoro twarz jest w teatrze jednym z podstawowych środków wyrazu? Teatr jest spotkaniem aktorów z widzami - mówi Maciej Nowak, dyrektor artystyczny Teatru Polskiego w Poznaniu, krytyk teatralny i kulinarny.

Jak w czasie pandemii wygląda Pana życie? - Życie dyrektora teatru obecnie to stan przygnębienia i totalnej depresji. Ojej. - Zarówno ja, jak też moi koledzy i koleżanki, aktorzy i inni pracownicy, wszyscy pozostajemy w zawieszeniu. To, co robiliśmy, na razie nie może być kontynuowane, a jeśli, to jedynie w dziwacznych formach. Myśli, jakie się pojawiają, na temat sensowności naszej roboty, są bardzo przykre. W tak ważnej chwili dla całego społeczeństwa musimy czekać. Rozumiemy, dlaczego musimy czekać; dlaczego spotkanie w teatrze dużej grupy ludzi, widzów, aktorów, realizatorów podczas przedstawień, może stanowić zagrożenie epidemiczne. Racjonalne argumenty do nas docierają, ale sytuacja z naszej perspektywy jest dość dramatyczna. Akurat moja pensja ma charakter stały. Inaczej jest w przypadku aktorów, których wynagrodzenie składa się z bardzo niskiej stałej podstawy i sumy, która wynika z działalności artystycznej, czyli honorariów za spekta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czuję się, jakbym stał między ostrzami szermierzy

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Głos Wielkopolski nr 136

Autor:

Anita Czupryn

Data:

13.06.2020

Tematy w toku