EN
16.09.2004 Wersja do druku

Cztery w jednym

O III edycji Festiwalu Dialogu Czterech Kultur pisze Piotr Sarzyński.

"Po raz trzeci odbył się w Łodzi Festiwal Dialogu Czterech Kultur. I po raz kolejny okazało się, że karkołomny z pozoru pomysł przynosi bardzo ciekawe rezultaty. Pomysł jest ryzykowny, bo zderzono ludyczny z natury rzeczy festiwal z poważnie brzmiącym dialogiem. Imprezę zorganizowano w Łodzi, która ma wprawdzie spore tradycje kulturalne, ale dziś kojarzy się raczej z politycznymi hołupcami i cmentarzyskiem naszego przemysłu włókienniczego. W mieście, które przez swe zabytki mogłoby stać się turystyczną atrakcją, ale przez swoje zaniedbania raczej odstrasza przyjezdnych. No i kultury, z którymi też w tym miejscu są różne kłopoty. Żydowska, po której istnieniu pozostały tu tylko okruchy, ale za to wiele antysemickich wygłupów piłkarskich kibiców. Rosyjska, kojarzona z zaborcą, carskimi ukazami i paroma cerkwiami, niemal wymazana ze świadomości miasta wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Niemiecka, ważna, ale postrzegana jako ni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Cztery w jednym

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 38/18.09

Autor:

Piotr Sarzyński

Data:

16.09.2004

Festiwale