Minął bardzo dobry rok, polska prapremiera tuż, za chwilę wyjazd za ocean, a w przygotowaniu "Noc Trzech Króli" po rosyjsku
Częstochowski teatr zagrał w 2010 roku 358 razy (osiem na wyjeździe) przy frekwencji 90 procent. - Wynik budzi refleksje mieszane - skomentował na wczorajszej konferencji prasowej dyrektor teatru Robert Dorosławski. - Staliśmy się maszyną do grania. Cieszy to, że jesteśmy dynamiczni, a ludzie chcą nas oglądać. Czasem myślę jednak, że cierpi na tym komfort pracy artystycznej. Co nas czeka w tym roku? 3 lutego teatr wyrusza do Nowego Jorku z "Miłością i polityką". Zagrają dla Polonii na Manhattanie i w New Jersey. To w ostatnich latach trzeci oceaniczny cel częstochowian po Chicago i Toronto. Tymczasem w budynku przy ul. Kilińskiego pojawili się Rosjanie z St. Petersburga. To twórcy związani z tamtejszą Akademią Teatralną: reżyser - Gienadij Trostaniecki i scenograf - Wiaczesław Okuniew, którzy pracują nad "Wieczorem Trzech Króli". - Trostaniecki był jednym z promotorów Bartosza Kopcia podczas jego studiów w St. Petersburgu i reżyserem jeg