04.07.2008 Wersja do druku

Częstochowa. "Ostatni marsz" Teatru Prawdziwego z Bielawy

Ten spektakl oglądali już widzowie w Anglii, Grecji, Niemczech, Belgii, Holandii i Włoszech. Teraz kolej na nas.

Inspiracją do stworzenia "Ostatniego marszu" były dramatyczne wydarzenia na wyspie Bali w 1906 roku, kiedy to wojska holenderskie zmasakrowały orszak miejscowego króla; balijczycy dobrze wiedzieli, że nie są w stanie stawić czoła Holendrom, a mimo to odmówili kapitulacji. - Dodaliśmy trochę fantastyki do tej prawdziwej historii - mówi Włodzimierz Butrym, reżyser widowiska. - Wodzowie Balijczyków w finale spektaklu ożywają. Teatr Prawdziwy powstał w 1982 roku w Bielawie na Dolnym Śląsku. Przechodził różne "wtajemniczenia teatralne", uczestnicząc z rozmaitych warsztatach. Dzięki nim powstały przedstawienia: "Przenikanie", "Obrazy" oraz spektakle tańca nowoczesnego: "Ciemna Strona Księżyca" i "Struktury". Liczy dziewięciu członków, ale głównymi aktorami są ogień i środki pirotechniczne. Oprawę widowiska w Częstochowie również stanowi ogień. - Mamy mnóstwo małych i dużych pochodni. Połykamy ogień i plujemy nim - śmieje się reżyser. Zapo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Ostatni marsz" Teatru Prawdziwego z Bielawy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Częstochowa nr 155

Autor:

tp

Data:

04.07.2008

Tematy w toku