O Państwowym Teatrze Dolnośląskim z Jeleniej Góry pisze się niewiele. Nawet wrocławskie dzienniki wychodzące w mutacjach jeleniogórskich bardzo rzadko umieszczają recenzje z przedstawień tego teatru. Z Wrocławia do Jeleniej Góry częściej jedzie się na narty niż na premierę teatralną. A po premierze? Szukaj wiatru w polu. Nie tak łatwo dogonić Teatr Dolnośląski na trasie objazdów obejmującej ponad pół setki miejscowości. Warto jednak zapuścić się na odległy szlak dolnośląski, aby dogonić jeden z zespołów Teatru Jeleniogórskiego i przejechać z nim kilkaset kilometrów. Warto zobaczyć jak w małych miasteczkach, osadach górniczych, miastach powiatowych i w "zabitych deskami" wsiach widzowie jednakowo serdecznie witają swój teatr, jak młodzież Liceum Pedagogicznego w Lubomierzu odprowadza swoich aktorów do autobusu, obdarowując ich kwiatami i oklaskami, jak przykuci do łóżek chorzy w sanatorium kamieniogórskim śledzą z zapartym tchem akcj
Tytuł oryginalny
"Czarująca szewcowa" w podróży
Źródło:
Materiał nadesłany
Życie Literackie nr 213