01.07.2009 Wersja do druku

Czarodziejka teatru

Odeszła artystka, która dokonała rewolucji w sztuce tańca. Jako pierwsza połączyła taniec z innymi sztukami, tworząc nowy gatunek: teatr tańca. Dziś gdy co drugi zespół na świecie używa tej nazwy, trudno pojąć, że Pina Bausch dokonała prawdziwej rewolucji. Konsekwentnie łączyła taniec z aktorstwem, piosenką, czy kabaretem. Kicz mieszała z poezją, groteskę z liryką - pisze Jacek Marczyński w Rzeczpospolitej.

Na występy jej Tanzteather z Wuppertalu na wrocławskim festiwalu Świat Miejscem Prawdy przyjechali fani z wielu krajów. Nie tylko dlatego, by obejrzeć spektakl "Nefés". W poniedziałek po przedstawieniu miało odbyć się spotkanie z Piną Bausch, a wiadomo od lat, że niechętnie godziła się na takie rozmowy, rzadko udzielała też wywiadów. W niedzielę przysłała list, że nie przyjedzie powodu choroby. Wczoraj nadeszła wiadomość o jej śmierci. Nagłej, zaledwie pięć dni wcześniej lekarze zdiagnozowali u niej raka w tak zaawansowanym stopniu, że nie było szans na ratunek. Przeżyła 68 lat, prawie czterdzieści z nich poświęciła pracy ze swoim zespołem w Wuppertalu. To niewielkie niemieckie miasto za jej sprawą zmieniło się w jeden z najważniejszych ośrodków tańca na świecie. Już za życia stała się legendą, niedosięgłym wzorem dla innych, którzy próbowali podążać wytyczoną przez nią drogą. W Polsce wiedzieliśmy o niej zbyt mał

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czarodziejka teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 152 online

Autor:

Jacek Marczyński

Data:

01.07.2009

Tematy w toku