EN
2.05.2007 Wersja do druku

Czarnoksiężnik skończył w fotelu

"Pan Twardowski" w choreogr. Marka Zajączkowskiego Opery Nova w Bydgoszczy na XIV Bydgoskim Festiwalu Operowym. Pisze Katarzyna Kaczór w Nowościach Gazecie Pomorza.

"Pan Twardowski" - świetny początek, jeszcze lepszy środek, ale rozczarowująca końcówka. - Trzymajcie kciuki - prosił widzów dyrektor Maciej Figas podczas pierwszego wieczoru XIV Bydgoskiego Festiwalu Operowego. - Zaczynamy w tym roku nietypowo, baletem, i mamy wielką tremę - dodał Maciej Figas. Skąd trema? "Pana Twardowskiego" z muzyką Ludomira Różyckiego boją się prawie jak diabła choreografowie, bo libretto jest skomplikowane i trudno przenieść zawiłą fabułę na scenę. Co odsłona, to lepiej Wielu jednak się ta sztuka udawała. Balet opisujący przygody polskiego czarnoksiężnika robił niegdyś furorę w całej Europie. Bydgoska realizacja ma ogromną szansę na sukces. Inscenizacja różni się nieco od oryginału, co wcale nie umniejsza jej atrakcyjności. Zamiast w karczmie "Rzym" Twardowski przyłapany zostaje w "Casino Roma". Historia nie kończy się także na Księżycu, ale w mieszkaniu maga. Dziewięć odsłon spektaklu przygotowanych prze

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czarnoksiężnik skończył w fotelu

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości Gazeta Pomorza nr 101/30.04

Autor:

Katarzyna Kaczór

Data:

02.05.2007

Realizacje repertuarowe
Festiwale