10.02.2017 Wersja do druku

Czarne krzesła

"Wiśniowy sad" Antoniego Czechowa w reż. Anny Augustynowicz w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Anna Augustynowicz wyreżyserowała "Wiśniowy sad" ostrą kreską. Bez cienia sentymentalizmu, ckliwości nad tym, co minęło. Poważny spektakl, na miarę tej właśnie artystki Ktoś przypomniał po gdańskiej premierze, że najdoskonalszą prawdopodobnie sztukę Antoniego Czechowa można streścić jednym zdaniem: jest wiśniowy sad i go sprzedają. Inne dramaty bywają zwykle o miłości i śmierci, ale ich akcja domaga się dokładniejszej rekonstrukcji. Może z wyjątkiem jeszcze jednego, bo ten też da się nader lakonicznie opowiedzieć: dwóch dziwacznych facetów czeka na niejakiego Godota, ale on nie przychodzi. W programie do przedstawienia przypomniano, że Sławomir Mrożek uznał Czechowa za prekursora teatru absurdu, praojca Godota właśnie. W "Trzech siostrach" wszystko obraca się wokół marzenia o wyjeździe do Moskwy, w "Wujaszku Wani" wszystkich łączy brak nadziei na zmianę swej codzienności, w "Wiśniowym sadzie" w majątku zostanie tylko stary, zapomni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czarne krzesła

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 29

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

10.02.2017

Realizacje repertuarowe