13.12.1983 Wersja do druku

Cyrulik na Miodowej

KABARET. Jaskinia towarzyska międzywojennego dwudziestolecia, pieprzna przyprawa życia i przeprawa z rzeczywistością. Giełda autorów, scena gwiazd. Qui pro Quo. Ali Baba, Banda, Cyrulik Warszawski, Sfinks, Czarny Kot, - Kto to dziś pamięta: "Podowcipkować by troszeczkę, podokazywać by ciut-ciut". Tę maksymę międzywojennego kabaretu przypomina po latach młodzież aktorska, wylatująca w świat sceny z zacisznego studenckiego matecznika. Przypomina wybornie, dając na szkolnej scenie zgrabne przedstawienie wodewilu, sygnowanego nazwiskami największych sław. Olimp dowcipu, fantazji, pomysłowości. Tuwim, ten z "Pokoiku na Hożej", "Miłość Ci wszystko wybaczy", "Co nam zostało z tych lat", Hemar, ten co pisał "Czy pani Marta jest grzechu warta" i "Santa Madonna poratuj". "Alfa Omegę" napisali w tandemie. Tuwim był wtedy kierownikiem literackim "Cyrulika", Hemar muzycznym i naturalnie tam Jarossy reżyserował wodewil w 1936 r. w dekoracjach Daszewskiego, z Dymsz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Cyrulik na Miodowej

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Krystyna Gucewicz

Data:

13.12.1983

Realizacje repertuarowe