30.10.2018 Wersja do druku

Cyganie harleyowcy

"Manru" Ignacego Jana Paderewskiego w reż. Marka Weissa, koprodukcja Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie i Teatru Wielkiego w Poznaniu. Pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

Fabuła jedynej opery naszego premiera Ignacego Paderewskiego oparta jest na "Chacie za wsią" Kraszewskiego. Inne wtedy były realia, obyczaje, przesądy, inni Cyganie i inna wieś polska. Pomysł, by akcję przenieść w czasy współczesne, sprawdził się, zwłaszcza w akcie pierwszym, kiedy szefowa typowej sali weselnej obsztorcowuje córkę, że zadaje się z obcym, poganinem i włóczęgą. Gdy jednak okazuje się, że prawdziwych Cyganów już nie ma, społeczne, antyksenofobiczne i promujące tolerancję przesłanie traci ostrość. Manru ucieka od żony i dziecka na motocyklu z dziewczyną w skórzanej kurtce z ćwiekami. Banał, ale dobrze śpiewany. W roli Cygana występuje Słowak, tenor Peter Berger. Śpiewa bosko.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Cyganie harleyowcy

Źródło:

Materiał własny

Przegląd nr 44

Autor:

Bronisław Tumiłowicz

Data:

30.10.2018

Realizacje repertuarowe