04.12.2008 Wersja do druku

Crash Story

Znaczenie aktorstwa w tym spektaklu jest niebagatelne. Wielokrotnie stawia dramat na koturnach, rozsiewając patos, który spłaszcza rysunki postaci oraz trywializuje sposób dekonstrukcji mitów o rodzimym bohaterstwie - o "Trash story, czyli sztuce o (nie)pamięci" w reż. Eweliny Piotrowiak w Teatrze Ateneum w Warszawie pisze Dorota Kowalkowska z Nowej Siły Krytycznej.

Włodzimierz Nowak, autor zbioru reportaży "Obwód głowy", zabiera swoich odbiorców na pogranicza. Wyprawia ich w wielokrotną podróż przez terytoria i czas, ekspediując w ciemne, obciążone kulturowymi uprzedzeniami oraz zadrami rejony pamięci polsko-niemieckiej. Demitologizuje bohaterstwo dobre i złe, rozgniatając narastające przez lata stereotypy. Zainspirowana tekstami reportażysty Magdalena Fertacz, napisała dramat o pamięci, emigracji, kulturowo-historycznym projektowaniu bohaterów. Tak powstała "Trash story, czyli sztuka o (nie)pamięci", którą w Teatrze Ateneum zrealizowała Ewelina Pietrowiak. Powtarzam słowo "pamięć" z nachalnością, z jaką zostało użyte w tytule sztuki, bowiem sygnujące ją autorka i reżyserka właśnie uwewnętrznionemu zapisowi historii przypisują największa rolę w kształtowaniu tożsamości. To penetrowanie indywidualnych i zbiorowych przeżyć oraz grzebanie w śmieciach przeszłości w spektaklu Pietrowiak posiada konk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Dorota Kowalkowska

Data:

04.12.2008

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe