26.11.2012 Wersja do druku

Corrida obojętności w postdramatycznej pułapce

VII Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port w Gdyni. Podsumowuje Piotr Wyszomirski w serwisie Port Kultury.pl.

To był najsłabszy R@Port w historii. Atmosfera wydarzenia ważnego dla polskiej kultury narodowej, która towarzyszyła niegdyś gdyńskiemu spotkaniu, zanikała już od dwóch lat, ale w tym roku zniknęła całkowicie. Dyskusyjna formuła, zła selekcja, kompromitujące przygotowanie informacyjne, brak otoczenia intelektualnego i zakorzenienia w przestrzeni miasta to tylko część tegorocznych grzechów. Do plusów z punktu widzenia lokalnego widza należy zaliczyć możliwość ponownego obejrzenia w Trójmieście spektaklu "W imię Jakuba S." duetu Monika Strzępka & Paweł Demirski oraz "Ciał obcych" Julii Holewińskiej i Kuby Kowalskiego w Teatrze Wybrzeże i "Nieskończonej historii" Artura Pałygi i Piotra Cieplaka z Teatru Powszechnego w Warszawie. Co dalej z R@Portem? Co dalej z polskim dramatem współczesnym? "W dobie teatru postdramatycznego polski teatr powinien mieć swoją drugą, może konserwatywną, nogę, aby nie stracić równowagi, bo tylko słowo zakorzeni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Corrida obojętności w postdramatycznej pułapce. Podsumowanie 7. R@Portu

Źródło:

Materiał nadesłany

www.portkultury.pl

Autor:

Piotr Wyszomirski

Data:

26.11.2012