19.03.2019 Wersja do druku

Co najważniejsze w "Kichocie"

Książkę Miguela de Cervantesa o błędnym rycerzu i jego tułaczce zapamiętałem ze szkoły średniej jako trudną lekturę, jej przetrawienie było problemem zarówno dla prowadzącej zajęcia, jak i uczniów. Kiedy więc we Wrocławskim Teatrze Lalek zapowiedziano premierę "Kichota" zaciekawiłem się, jak też powieść zostanie zinterpretowana - o spektaklu "Kichot" wg Miguela Cervantesa w reż. Joanny Gerigk we Wrocławskim Teatrze Lalek pisze Karol Bijata z Nowej Siły Krytycznej.

Spodziewałem się, że będzie to spektakl przeznaczony dla dorosłych - miał trwać dwie godziny z przerwą - ku zaskoczeniu tak jednak nie było. Na stronie internetowej teatru wiek widzów oszacowano jako "10+", co znacznie wznieciło moją ciekawość. W jaki sposób zostanie przedstawiona długa i trudna historia o Don Kichocie i jego wiernym Sancho Pansie? Po premierze mam bardzo mieszane odczucia, ale niewątpliwie jest to idealny spektakl dla zróżnicowanej widowni. "Kichot" został wyreżyserowany przez Joannę Gerigk, o której jak dotąd nie słyszałem... A powinienem! Wyselekcjonowała najistotniejsze wątki z opasłego tomu, żaden widz (a w szczególności dzieci) nie powinien poczuć, że opowieść jest zbyt trudna, nieinteresująca bądź niezrozumiała. Niestety język przekładu Wojciecha Charchalisa jest dość patetyczny i męczący. Zwłaszcza drugi akt może nieco rozczarować długimi i podniosłymi kwestiami, jak na przykład monolog Don Kichota w górach

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Karol Bijata

Data:

19.03.2019

Realizacje repertuarowe