08.05.2020 Wersja do druku

Co na to Havel?

Tak mógłby się nazywać ten zbiór czeskich sztuk współczesnych zatytułowany "Prawda i miłość". W połowie co najmniej opublikowanych w nim dramatów Vaclav Havel, jego wizja przyszłości i polityki pełnią funkcję "przymiaru prostego". Porównanie wzorca z rzeczywistością wywołuje rozczarowanie - pisze Tomasz Miłkowski w Dzienniku Trybuna.

Czescy autorzy dramatyczni zderzają się z ideałami Havla i wychodzi na to, że ogarnia ich przygnębienie. Niewiele zostało z programu obiecującego zmiany w myśleniu o świecie i ludziach, który proponował Havel. Świat pomknął w innym kierunku, dawne zawołania okazały się mrzonkami i rzeczywistość nie spełniła nawet najskromniejszych oczekiwań. Zamiast wspólnoty - egoizm. Zamiast prymatu etyki - wszechwładza pieniądza. Zamiast otwarcia na świat - zamknięcie. Nietrudno w tych rozczarowaniach rozpoznać także nasze własne, polskie lęki i frustracje. Wprawdzie nie trafił się nam Havel, pisarz i polityki w jednej osobie, niezłomny opozycjonista walczący o lepszy świat, a zarazem wyrozumiały humanista, ale mieliśmy i swoich proroków. Tak czy owak, zazdrościć braciom Czechom nie mamy czego, skoro Havlovskie ideały poszły w kąt, na archiwalne półki, zastąpione przez walkę interesów i niechęć do budowania przyjaznego ludziom świata. Niewesołe

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Co na to Havel?

Źródło:

Materiał własny

Dziennik Trybuna nr 91

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

08.05.2020