18.07.2016 Wersja do druku

Co dalej z Teatrem Polskim we Wrocławiu? Samorządowcy, nie psujcie!

Mamy wspaniałych artystów i niezły system finansowania scen. Polski teatr psują niemądrze organizowane konkursy - komentarz Witolda Mrozka ws. konkursów na dyrektorów teatru.

Trwa telenowela wokół stanowiska dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Unieważniono rozpisany przez władze województwa konkurs - żaden z kandydatów nie spełnił jego kryteriów. 31 sierpnia kończy się kontrakt Krzysztofa Mieszkowskiego. Wciąż nie wiadomo, kto zajmie jego miejsce. Ludzie teatru lubią dramatyzować i mówić o swoich problemach na wysokim C. Tym razem jednak sytuacja we Wrocławiu naprawdę jest skandaliczna. To przykład rażącej indolencji dolnośląskich samorządowców i klęska polskiej polityki kulturalnej. Szkoda świetnej drużyny Pierwszy konkurs był mocno upartyjniony. PSL intensywnie forsował kandydaturę Cezarego Morawskiego. Konkurowali z nim Igor Wójcik, szef Ośrodka Kultury i Sztuki i były szef sztabu wrocławskiego europosła Bogdana Zdrojewskiego (PO), oraz menedżerka kultury Izabela Duchnowska, która na swojego zastępcę wziąć chciała Mieszkowskiego, od jesieni posła Nowoczesnej. Ten ostatni w konkursie nie mógł

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Co dalej z Teatrem Polskim we Wrocławiu? Samorządowcy, nie psujcie!

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Witold Mrozek

Data:

18.07.2016

Tematy w toku