"Wieczór trzech króli", komedia w dwóch częściach Wiliama Szekspira, w przekładzie Stanisława Dygata na scenie Państwowego Teatru im. Aleksandra Węgierki.
"Pomnikiem jesteś bez świetnej mogiły. Żyjesz, gdyż dzieła twoje będą żyły, a my je będziemy czcić..." O tym, jak wielki był autorytet Szekspira wśród współczesnych i jak ugruntowane od razu w świecie literackim Anglii jego znaczenie, świadczy najlepiej cytowany na wstępie fragment wiersza Ben Jonsona, wybitnego dramaturga i przyjaciela Szekspira. Największy scenopis angielski, czarujący od paru stuleci setki tysięcy widzów swymi tragediami i komediami, mało ma Szekspir równych w świecie nowożytnym. Jego wielkość nie polega na tworzeniu coraz to nowych interpretacji scenicznych, na nowych pomysłach akcji, lecz na ich artystyczno-psychologicznym opracowaniu i rozwinięciu. Szekspir stworzył olbrzymią galerię indywidualnie zróżniczkowanych charakterów, łącząc jak nikt inny zdrowy realizm z radosną pasją życia, odtwarzając obiektywnie ludzkie życie, z jego dobrem i złem. Poeta z niezwykłą śmiałością stawia kontrasty tragiczno-komic