Sztukę "Pieszo" Sławomira Mrożka - o spowodowanym drugą wojną światową rozpadzie dawnego świata i początkach nowego - wystawił w Starym Teatrze Kazimierz Kutz. Dramat miał prapremierę w reżyserii Jerzego Jarockiego w warszawskim Teatrze Dramatycznym w pamiętnym 1981 roku. Potem był jeszcze grany w Gdańsku i Lublinie. Czwarta wersja sceniczna trafia w klimat nadziei na zmiany u progu naszego wstąpienia do Unii Europejskiej i w gorącą atmosferę medialnych relacji z wojny w Iraku. Dlatego też kwestia, że "Ameryka nam pomoże" wywołuje znacznie żywszą reakcję widzów niż dawniej. Mimo upływu lat tekst Mrożka nie stracił na sile. Historią przypadkowych wędrowców, którzy spotykają się na zagubionej w polu stacyjce, reżyser wpisał się w nurt rozliczeniowy polskich dziejów połowy minionego wieku. Przypomniał to, co dziś wyrzucamy z pamięci lub do czego nie lubimy się przyznawać. Ojciec (Jerzy Trela) z Synem (Michał Czachor), Baba (Anna Dymn
Tytuł oryginalny
Ciężar pamięci
Źródło:
Materiał nadesłany
Rzeczpospolita nr 89