Istnieją w Europie miejsca, gdzie rzeka nie dzieli, lecz staje się lustrem, w którym przeglądają się dwie różne, a jednak bliźniacze kultury. Raz w roku to pograniczne uniesienie przybiera na sile, zamieniając codzienne ulice w polsko-czeską scenę. Czytamy w „Głosie Ziemi Cieszyńskiej”.
Aktualności