06.12.2005 Wersja do druku

Cierpliwa wilgoć

"Nie-Boska komedia" w reż. Jerzego Grzegorzewskiego z Teatru Narodowego na Festiwalu Dramaty Narodów w Krakowie. Pisze Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.

Za ich plecami - obojętność Wenecji. Nieustępliwa obojętność miasta podszytego gnijącymi algami. Czują ją wciąż i wciąż, w każdej chwili, bez ustanku. Obecność bez dziur. Obecność ciągła, niczym widmo światła. I nic nie da się zrobić. Nie można uciec, nie można zapomnieć, nie można odrzucić. Można ją tylko przyjąć. Nieustępliwa obojętność Wenecji. Od początku tam jest, tam, z tyłu, najdalej, na krawędzi sceny i ostatnich kulis. Jeszcze zanim w drzwiach po lewej łysy demon mignie dwukrotnie, by w języku nie z tego świata dwukrotnie wyjęczeć temu światu niepojętą, mroczną prośbę: "Mag benak... Droga bez węży..." - miasto leżące na szarej tafli laguny, nie wiadomo od jak dawna jest już granicą jasności i mroków bez końca. I ono też pozostanie w ciszy po godzinnej teatralnej opowieści Jerzego Grzegorzewskiego. Gdy umilknie drewniany młot, którym Pankracy przybija swą dłoń do poręczy fotela, gdy ostatnie słowa "Nie-Bos

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Cierpliwa wilgoć

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 281/02.12

Autor:

Paweł Głowacki

Data:

06.12.2005

Realizacje repertuarowe
Festiwale