26.06.2017 Wersja do druku

Cienie Teatru Figur

Widujemy w teatrze epizody cieniowe wplecione w inne - lalkowe czy klasyczne - przedstawienia. Warto śledzić zapowiedzi i repertuary teatralne, żeby znaleźć cienie w jakiejś poważnej, aktualnej realizacji, twórczej i równocześnie świadomej tradycji; takie właśnie założenia stawia przed sobą Teatr Figur Kraków, obchodzący w tym roku dziesięciolecie działalności artystycznej i animatorskiej - pisze Justna Skolicka.

Widujemy pokazy hiszpańskie, w których cień aktora jest wykorzystany jako środek wyrazu - cieszą się one sporą popularnością w masowych, telewizyjnych talent shows. Zetknięcie z bardziej źródłową, tradycyjną formą teatru cieni jest oczywiście możliwe w czasie wypraw do Azji, na Bali i do Yogyakarty, do Indii czy nad Rzekę Żółtą, gdzie funkcjonuje to w formie dobrze zorganizowanego i, co za tym idzie, dość skomercjalizowanego przemysłu kulturowego. Warto także śledzić zapowiedzi i repertuary teatralne, żeby znaleźć cienie w jakiejś poważnej, aktualnej realizacji, twórczej i równocześnie świadomej tradycji; takie właśnie założenia stawia przed sobą Teatr Figur Kraków, obchodzący w tym roku dziesięciolecie działalności artystycznej i animatorskiej. W ostatnim przedstawieniu TFK "Jestem cały świat minus cały świat oprócz mnie" można zobaczyć tradycyjne rozwiązania warsztatowe i kunszt lalkarzy; sama atmosfera przedstawienia odbiega je

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Justyna Skolicka

Data:

26.06.2017