02.01.2008 Wersja do druku

Ciekawy rok na scenie w olsztyńskim Jaraczu

To było dobre 12 miesięcy dla teatru. Przyniosły kilka znaczących zmian i dużo nowych działań, a organizowane festiwale wypadały znakomicie. W cieniu pozostaje tylko rodzimy repertuar - 2007 rok podsumowuje Ewa Jarzębowska w Gazecie Wyborczej - Olsztyn.

Rok 2007 w Jaraczu zaczął się od karnawałowej rewii "Niech żyje bal", a skończył lekką w odbiorze "Prywatną kliniką" w reżyserii Jerzego Bończaka. Sztuka, choć oparta na zawiłej intrydze, jest prosta w odbiorze. Harriet, w tej roli niezawodna Alicja Kochańska, ma dwóch kochanków, którzy ją utrzymują i o sobie nie wiedzą. Pewnego dnia splot wypadków sprawia, że w jej domu spotykają się obaj mężczyźni, ich żony i weterynarz. Kobieta dwoi się i troi, by nikt nie zorientował się, co się tak naprawdę dzieje. Miniony rok przyniósł w Jaraczu sporo zmian. Najważniejszą był remont dużej sceny i kulis. Teraz reżyserzy mogą przenosić swoich bohaterów za pomocą zapadni, częściej zmieniać dekoracje dzięki obrotowej scenie oraz korzystać z lepszego oświetlenia i dźwięku. Jednak najgłośniejsza i najkorzystniejsza dla teatru zmiana, która sprawiła, że o olsztyńskim Jaraczu mówiły media ogólnopolskie, to nowa formuła letniego festiwalu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ciekawy rok na scenie w olsztyńskim Jaraczu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Olsztyn nr 1

Autor:

Ewa Jarzębowska

Data:

02.01.2008

Wątki tematyczne