19.02.2018 Wersja do druku

Ciasteczko z Austriaczką, czyli tak cię widzą, jak cię piszą plotkarze

"Maria Antonina. Ślad Królowej" pilgrima / majewskiego w reż. Wojciecha Farugi w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Pisze Jarosław Reszka w Expressie Bydgoskim.

Wojciech Faruga, reżyser i scenograf, wpada co parę lat do Bydgoszczy, by z widzami podłubać w jakimś fenomenie popkultury. Cztery lata temu była to Stefcia Rudecka, bohaterka "Trędowatej", teraz Maria Antonina, jeden z symboli rewolucji francuskiej. Marię Antoninę ktoś kiedyś nazwał "pierwszą celebrytką". Określenie to mało pasuje do postaci, którą zobaczyliśmy na sobotniej premierze w Teatrze Polskim, bo celebryci kojarzą się nam z bezustanną publiczną paplaniną o sobie. Tymczasem teatralna królowa Francji, jeśli w ogóle wydaje z siebie głos, to tylko po to, by wygłosić jakąś gramatyczną wariację zdania "Dajcie im/jej/mnie ciasteczka!". Rozgryźć tę koncepcję reżysera Farugi i dramaturga Sebastiana Majewskiego nietrudno. Marię Antoninę znamy głównie z paszkwili, które krążyły o niej przed rewolucją i w jej trakcie. W tych paszkwilach, ponoć fałszywie, przypisano jej zdanie o głodującym ludzie Francji: "Nie mają chleba? Niech jed

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ciasteczko z Austriaczką, czyli tak cię widzą, jak cię piszą plotkarze

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Bydgoski nr 41

Autor:

Jarosław Reszka

Data:

19.02.2018

Realizacje repertuarowe