11.01.2016 Wersja do druku

Ciało przed pustym lustrem

Nowy stosunek do ciała, którego sytuacja w świecie cyfrowych technologii gwałtownie się zmienia, oraz poetyka teatru postdramatycznego zainicjowały w ostatniej dekadzie powstanie oryginalnych form aktorstwa - pisze Jolanta Kowalska w Teatrze.

W pułapce ciała. W 2006 roku w jeleniogórskim BWA odbył się performans duetu Sędzia Główny. Na niewygodnych stołach leżały dwie nagie kobiety, a do ich uszu z kroplówek spływał miód. Artystki chciały sprawdzić, jak działa w praktyce przenośnia o sączeniu miodu do ucha. Okazało się, że udosłownienie figury stylistycznej oznaczającej pochlebstwo jest doświadczeniem bardzo nieprzyjemnym. Mimo że seans trwał dość długo, publiczność nie miała pojęcia, co przeżywały performerki, dopóki jedna z nich, usiłując zejść ze stołu, omal nie zemdlała. Podczas dyskusji po pokazie jeden z uczestników zapytał, co z tego może mieć widz. Koncept artystek bez odpowiedniego komentarza pozostałby bowiem nieczytelny. W historii działań duetu zdarzały się akcje o wiele bardziej radykalne. Karolina Wiktor i Aleksandra Kubiak testowały wytrzymałość swoich ciał na oczach widzów, leżąc przez kilka godzin w akwarium wyłożonym lodem, nakłuwając

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ciało przed pustym lustrem

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 11/11.2015

Autor:

Jolanta Kowalska

Data:

11.01.2016