26.10.2006 Wersja do druku

Ciało i umysł bez zawirowań

Podczas gdy na światowych scenach coraz ważniejszy staje się nurt taneczny, a w wielkich europejskich miastach bez trudu można obejrzeć spektakl teatru tańca, Warszawa jest pod tym względem pustynią - pisze Katarzyna Zielińska w Życiu Warszawy.

- Gdy mówię znajomym, że ćwiczę taniec współczesny, pytają, czy występuję w telewizji, "W rytmie MTV"- żali się tancerka Magda Ptasznik. Cudzoziemcy odwiedzający Warszawę dziwią się, że można tu obejrzeć tylko balet. Cudze chwalicie... - Przez wiele lat taniec współczesny w ogóle nie istniał w świadomości Polaków, nawet we wnioskach o dofinansowanie produkcji spektaklu były tylko rubryki: muzyka lub spektakl dramatyczny - tłumaczy Daria Jędra, koordynatorka Denaturatu, tanecznego projektu teatru Wytwórnia. Teraz to się zmieniło, ale i tak najmniejsza produkcja dramatyczna dostanie dużo większe dofinansowanie niż produkcja taneczna. Jeśli nie ma spektakli, to nieoswojeni z teatrem tańca pozostają też widzowie - a to sprawia, że trudno jest namówić dyrektorów teatrów na udostępnienie miejsca na pokazy. I tak błędne koło się zamyka. Wielkie poruszenie budzą występy w Warszawie takich sław jak Sasha Waltz, która pojawiła się na zeszło

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ciało i umysł bez zawirowań

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 250/25.10

Autor:

Katarzyna Zielińska

Data:

26.10.2006