29.01.2014 Wersja do druku

Ciało chce fruwać

W Polsce "kontakt improwizacja" z roku na rok zyskuje na popularności, choć znacznie wolniej, niż na Zachodzie. Na polską nieśmiałość wobec tej techniki składają się rozmaite czynniki - od obyczajowości, poprzez duże bariery interpersonalne, aż po stopień zamknięcia na alternatywne sposoby aktywności fizycznej - pisze Agata Żyźniewska.

Platon rozdzielił ciało i umysł. Uznał ciało za więzienie dla duszy. Kartezjusz uczynił z platońskich założeń filary do całej swojej filozofii rozumu. Współczesna myśl filozoficzna podważyła wiele założeń Kartezjusza, ale nie zdołała całkowicie uwolnić się od założenia, że umysł jest ową dziedziną człowieka, którą warto eksplorować. Czysty rozum, świat idei, wielkie odkrycia i potężne umysły dwudziestego wieku - wszystkie te kategorie łączone są z myśleniem. Cóż bowiem ciało? Ciało jest oczywiste i przejrzyste, widać jak reaguje, co sygnalizuje i jak proste fizjologiczne procesy nim sterują. Jest brudne, grzeszne i podatne na choroby. I choć w XX wieku wreszcie pojawia się antropologia ciała, intelektualne dyskursy o ciele, nauka o ruchu i tańcu, wciąż pokutuje ten sam punkt widzenia - rozumowy. Za czym tęskni ciało? Człowiek współczesny stara się sprostać wymaganiom organizmu, przeważnie z czysto praktycznego założen

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Agata Żyźniewska

Data:

29.01.2014

Tematy w toku

Festiwale