03.11.2011 Wersja do druku

Ciało bez granic

Wyciągamy wnioski z tej pierwszej łączonej edycji i na ich podstawie chcemy budować coś lepszego - III edycję MAAT Festiwalu w Lublinie, który w tym roku po raz pierwszy odbył się wspólnie z XVI Międzynarodowym Festiwalem "Konfrontacje Teatralne" podsumowuje jego dyrektor artystyczny Tomasz Bazan w rozmowie z Katarzyną Piwońską z Nowej Siły Krytycznej.

Katarzyna Piwońska: Kiedy rozmawiałam z tobą przed pierwszą edycją MAAT Festivalu bardzo ostrożnie wypowiadałeś się o jego przyszłości. Jeszcze nie wiedziałeś, czy będzie to wydarzenie cykliczne. Dziś spotykamy się, żeby podsumować jego trzyletnią historię. Spytam przewrotnie: warto robić MAAT Festival? Tomasz Bazan: Po trzech edycjach mogę spokojnie odpowiedzieć, że warto. Kiedy nosiłem się z ideą powołania festiwalu, mało kto wierzył, że się uda. Formuła, zakładane cele i sposób realizacji idei były dość niepopularne. Nie tylko udało się go stworzyć, ale też co roku go rozbudowujemy: zwiększamy program, środki budżetowe. Dziecko rośnie, uczy się, nabiera doświadczenia, co dla mnie jest powodem do szczęścia. Jednak moje osobiste odczucia to jedno - warto przede wszystkim z innego względu. W Polsce nie ma podobnej platformy umożliwiającej oglądanie ciała w takiej specyficznej przestrzeni działania. Tegoroczna edycja kończyła p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Katarzyna Piwońska

Data:

03.11.2011

Tematy w toku

Festiwale