EN
20.05.2020 Wersja do druku

Chwile gorsze spędzam w porsche, czyli songi o silnych kobietach i słabych mężczyznach

"Czarne wdowy" Anny Burzyńskiej w reż. Józefa Opalskiego w Teatrze Miejskim w Gdyni. Pisze Marek Danielkiewicz w akcencie.

Skończyły się żarty. Nawet reżyserzy w teatrach muzycznych, zaliczani niesłusznie do twórców teatru lżejszego kalibru, podejmują tematykę przemocy i przemijania. Artyści podlegają takim samym prawom, co wszyscy śmiertelnicy, i nic na to nie poradzimy. Mafia, pieniądze, miłość, zdrada, zbrodnia, śmierć. To jest problematyka aktualna i uniwersalna. Informacje o śmierci aktorów, pieśniarzy pojawiają się w mediach głównego nurtu, zaś o zmarłych z naszego podwórka wieści rozchodzą się drogą pantoflową. I w jednym, i w drugim przypadku żal człowieka, ale po pewnym czasie żyjący zapominają kto, kiedy i dlaczego. Trwanie w nieustannej żałobie jest niemożliwe. Podobnie z miłością. Nawet po najbardziej namiętnych chwilach ma się już, dosyć partnera, bo ileż można bezkarnie leżeć na drugim człowieku. Gwiazdy gasną. Symbole przestają działać. Nie inaczej jest na scenie. Tu, tak jak w życiu, zwyciężają wcale nie sprawiedliwość i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Chwile gorsze spędzam w porsche, czyli songi o silnych kobietach i słabych mężczyznach

Źródło:

Materiał nadesłany

akcent nr 4

Autor:

Marek Danielkiewicz

Data:

20.05.2020

Realizacje repertuarowe